1. Praca w Anglii i Szkocji
  2. Praca we Francji
  3. Praca w Hiszpanii
  4. Praca w Holandii
  5. Praca w Irlandii
  6. Praca w Niemczech
  7. Praca w Szwecji
  8. Praca w USA
  9. Praca w Austrii
  10. Praca w Belgii
  11. Praca w Bułgarii
  12. Praca na Cyprze
  13. Praca w Czechach
  14. Praca w Danii
  15. Praca w Estonii
  16. Praca w Finlandii
  17. Praca w Grecji
  18. Praca w Islandii
  19. Praca na Litwie
  20. Praca na Łotwie
  21. Praca w Luksemburgu
  22. Praca na Malcie
  23. Praca w Norwegii
  24. Praca w Portugalii
  25. Praca na Słowacji
  26. Praca na Słowenii
  27. Praca w Szwajcarii
  28. Praca na Węgrzech
  29. Praca we Włoszech

Holendrzy nie lubią imigrantów?

agataki, PAP
2012-02-08, ostatnia aktualizacja 2012-02-08 17:11

W Holandii powstał właśnie portal, w którym użytkownicy składać mogą skargi na imigrantów zarobkowych. To na razie inicjatywa jednej z partii, jednak odkąd Holandia otworzyła w 2007 roku rynek pracy dla nowych państw członkowskich UE, głosy niezadowolenia słychać coraz częściej - także w wypowiedziach polityków. Holendrom doskwierają zwłaszcza imigranci z Polski.

Amsterdam, Holandia
Fot. Shutterstock
Amsterdam, Holandia
SONDAŻ
Co myślisz o stanowisku holenderskich polityków z PVV?

Mają rację głośno broniąc interesów swojego kraju
Trudno powiedzieć, naszego kraju tak duży napływ imigrantów nigdy nie dotyczył
To tylko kilka wypowiedzi, zawsze najgłośniej słychać kontrowersyjne opinie
W dzisiejszych czasach wygłaszanie takich opinii na forum publicznym jest skandaliczne

Pod adresem http://meldpuntmiddenenoosteuropeanen.nl/ powstał serwis stworzony przez holenderską Partię na rzecz Wolności (PVV) Geerta Wildersa. Serwis internetowy ma być miejscem, gdzie można złożyć skargę na zachowanie imigrantów zarobkowych z Europy Środkowo-Wschodniej. Deputowany PVV Ino van den Besselaar argumentował, że strona ma służyć zbadaniu negatywnych zjawisk, jakie nasiliły się wraz z imigracją, takich jak przestępczość, alkoholizm, narkomania czy chociażby... porzucanie śmieci.

Na stronie przeczytać można także krótkie podsumowanie mówiące o tym, że odkąd w maju 2007 roku Holandia otworzyła swój rynek pracy dla nowych państw członkowskich UE, w tym Polski, do kraju przybyło ok. 200 000 - 350 000 imigrantów zarobkowych. Spora część z nich to Polacy.

Ambasada RP w Hadze skrytykowała pomysł jako szkodliwy i nieuzasadniony. - Pomysł PVV jest "szkodliwy i obraźliwy" i nie służy spokojnej debacie - ocenił Janusz Wołosz, rzecznik prasowy polskiej placówki dyplomatycznej. Jak podkreślił, jest to również działanie nieuzasadnione, ponieważ rolę, jaką samozwańczo przyznali sobie autorzy portalu w zajmowaniu się skargami, pełnią już inne instytucje i organizacje publiczne, np. policja, rzecznik praw obywatelskich czy władze gmin. Wołosz zapewnił, że przygotowywane jest pismo do władz PVV ze stanowiskiem Polski. - Polska ma świadomość, że pomysł utworzenia portalu to "zjawisko partyjne" wewnątrz PVV, która stara się w ten sposób odzyskać słabnącą popularność wśród wyborców i jako takie nie odzwierciedla stanowiska holenderskiego rządu - podkreślił rzecznik.

Przypomniał także, że podczas wtorkowej debaty w holenderskim parlamencie, minister ds. socjalnych i zatrudnienia Henk Kamp reprezentował "dojrzałe, wychodzące nam naprzeciw" stanowisko, akcentując potrzebę zwalczania nieuczciwych biur pracy tymczasowych. Jednak to właśnie ten polityk zasłynął kontrowersyjnymi wypowiedziami na temat imigrantów z nowych krajów członkowskich i Polaków przyjeżdżających szukać zatrudnienia i lepszego życia w Holandii.

Margines czy wierzchołek góry lodowej?

W styczniu tego roku minister ds. socjalnych i zatrudnienia Henk Kamp udzielił kontrowersyjnego wywiadu dziennikowi "De Telegraaf". W trakcie rozmowy stwierdził, że "do 40 proc. bezdomnych w niektórych schroniskach to Polacy", uznał też, że imigranci, którzy uporczywie wracają do Holandii, powinni być deportowani. Jednym z jego pomysłów było także uzależnienie pomocy społecznej od znajomości języka holenderskiego. Latem ubiegłego roku jeden z holenderskich europosłów ostro odniósł się do wystąpienia premiera Donalda Tuska w PE. Z okazji rozpoczęcia polskiej prezydencji Tusk przypomniał o potrzebie otwartości Europy. - To najgorsze wystąpienie, jakie ostatnio słyszałem. Nie chcemy rumuńskich żebraków, bezrobotnych Polaków w Holandii, nie chcemy płacić na Grecję i nie chcemy europejskich podatków; nie chcemy Turcji w Europie - wyliczał Madlener z holenderskiej nacjonalistycznej Partii na rzecz Wolności, który w PE jest europosłem niezrzeszonym.

Tak radykalne i otwarcie formułowane opinie mogą dziwić, jednak pokazują, że UE powinna być przygotowana na poważną debatę dotyczącą emigracji zarobkowej wewnątrz wspólnoty.

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    37 głosów