- Od kilku miesięcy niemiecki
rynek pracy jest w pełni otwarty, więc prawdopodobnie w 2012 r. firmy z Francji zaczną uatrakcyjniać propozycje, aby zachęcić kandydatów - mówi Anna Kamińska-Socha z agencji pracy tymczasowej AP Uniapol Development. Na razie politycy zadbali o najmniej zarabiających, bowiem od 1 grudnia nad Sekwaną obowiązuje wyższe o 2,12 proc. wynagrodzenie minimalne. Pracownicy mają ustawowo zagwarantowane 1393,82 euro (6,2 tys. zł) brutto miesięcznie, co w połączeniu z krótszym niż w Polsce wymiarem etatu (35 godzin tygodniowo) stanowi "przynętę" na wielu potencjalnych emigrantów zarobkowych.
Jednak w ostatnich miesiącach same chęci nie wystarczały, aby znaleźć zatrudnienie, nawet krótkoterminowe. Nie inaczej też będzie w najbliższej przyszłości, a więc rekruterzy skupią się na rozpatrywaniu zgłoszeń przede wszystkim od wykwalifikowanego i doświadczonego personelu.
- W przypadku wielu ofert wymagana jest chociaż podstawowa znajomość języka francuskiego, umożliwiająca zrozumienie poleceń przełożonych i właściwe wykonywanie obowiązków - zauważa Anna Kamińska-Socha.
Cały czas w cenie pozostaną umiejętności przedstawicieli zawodów budowlanych. - Niestety zmniejszona pula zamówień publicznych ogranicza zapotrzebowanie na pracowników tymczasowych. W okresie zimowym w tym sektorze gospodarki panuje przestój, więc organizujemy szkolenia językowe - informuje Kamil Błachuciński z Agencji Pracy i Doradztwa Personalnego InterKadra.
W prasie oraz internecie stopniowo zaczną pojawiać się ogłoszenia adresowane do
murarzy, monterów płyt kartonowo-gipsowych, monterów fasad, malarzy-tapeciarzy,
stolarzy, hydraulików czy cieśli. - Region paryski to tradycyjnie największy plac budowy w tym kraju, ale sporo inwestycji powstaje też w Alpach i na atrakcyjnym dla turystów południu. Z informacji, jakie obecnie do nas napływają, wynika, że sporo ofert pracy będzie właśnie w ostatnim z wymienionych regionów oraz w północno-zachodniej części kraju - mówi Artur Ragan z agencji pracy Work Express.
Z dołka wychodzi sektor produkcyjny, co powinno przełożyć się na utworzenie dodatkowych stanowisk m.in. dla elektryków i
spawaczy. W nadchodzących miesiącach z pewnością nie zabraknie propozycji ze służby zdrowia, głównie dla pielęgniarek oraz fizjoterapeutów. Szanse mają też rzeźnicy.
Kto ponadto? - Chcielibyśmy bardzo rozszerzyć współpracę z firmami z branży motoryzacyjnej, w tym z warsztatami oraz stacjami wulkanizacyjnymi - mówi Kamil Błachuciński.
Zimą tradycyjnie wzrasta też liczba zamówień na pracowników do obsługi ruchu turystycznego. Część naszych rodaków wybierze jednak możliwość zarabiania sezonowego w ogrodnictwie czy rolnictwie. - Francuskie władze, chroniąc rynek pracy, chcą stopniowo ograniczać dostęp zagranicznemu personelowi. To, co ich powstrzymuje, to naciski ze strony pracodawców, którzy przekonali się o wartości specjalistów z Polski - mówi Artur Ragan. Według niego związki zawodowe będą jeszcze baczniej obserwować sytuację przyjezdnych - czy konkurują z miejscowymi na równych zasadach.
